SZUKAJ
MARKA

Piszą o nas

Wyprawy: Wybrzeże Korsyki

- 25.08.2009

"Trzy morskie kajaki na dachu hondy CR-V i długa (ok. 2 tys. km) droga z Bydgoszczy przez Monachium do włoskiego Livorno. Stamtąd promem do portu Bastia na Korsyce i dalej jazda samochodem do miejscowości Centuria położonej na najdalej na północ wysuniętym półwyspie Korsyki - Cap Corse.
Tak zaczęła się przygoda Wojciecha Jazdona (Bydgoszcz), Jarosława Surwiło- Bohdanowicza (Bydgoszcz) i Tomasza Kuśmierka (Gdańsk). Na razie lądowa, ale już wkrótce swe wiosła mieli zanurzyć w Morzu Śródziemnym...

Start z Cap Corse
Stanęli na skalistym cyplu Cap Corse. Tam spotkali Korsykanina Jeana Marca, który zapewnił, że na wyspie nic im nie zginie, że o swój dobytek, w tym pozostawione auto, mogą być spokojni. Dwa lata temu podczas rejsu wokół archipelagu Malty próbowano im skraść kajaki, stąd obawy.
- Pierwszego dnia na Cap Corse i w kolejne jedenaście wstawaliśmy o godzinie 6.00, by mieć czas na spokojne przyrządzenie śniadania i spakowanie ekwipunku - relacjonuje Wojciech Jazdon. - Wypływaliśmy między godziną 8 a 9. Pierwszy odpoczynek robiliśmy po 3 godzinach, bo właśnie wtedy zrywał się największy wiatr, podnosiła fala, a jednocześnie robiło się bardzo gorąco. Pływanie kończyliśmy między godziną 18 a 20.30.

Odpoczynek i posiłki
Kajakarz dodaje, że podczas odpoczynku zażywali relaksujących kąpieli w ciepłym jak zupa morzu, robili sobie naturalny masaż, czy raczej akupressurę, leżąc na przybrzeżnych rozgrzanych kamieniach.
Jedli niewiele, bo upał nie wpływał najlepiej na trawienie. Zadowalali się jogurtami, topionymi serkami i bardzo dużo pili - oczywiście napoje energetyczne i wodę. Spali pod namiotami, nawet nie zakładając - ze względu na panujący żar -tropiku. W lipcu i sierpniu pogoda na Korsyce jest tradycyjnie najlepsza, opadów nie ma.

Żarłoczne kojoty
- Podczas noclegów, poza duchotą, dokuczały nam korsykańskie kojoty - skarży się Jarosław Surwiło - Bohdanowicz. - Dobrały się do mojego luku bagażowego w kajaku i wyżarły moje serki. Pojawiły się także w pobliżu namiotów. W obawie przed atakiem całego stada, braliśmy do snu składane wiosła. Za to wspaniałe chwile przeżyliśmy na morzu gdy w pobliżu kajaków pojawiły się baraszkujące delfiny.

Raz fale, raz spokój
Kajakarze płynęli w kamizelkach ratunkowych, na pokładzie mieli rakietnice sygnalizacyjne i telefony komórkowe. No i było ich trzech.
To jedyne środki bezpieczeństwa - nie wiadomo czy wystarczające. Były przecież sytuacje, gdy brzeg "oddalał się" - zwłaszcza podczas forsowania rozległych zatok - o prawie 20 km, gdy wiatr dął jak oszalały i ponosiła się kilkumetrowa fala.

Góry niosą żeglarzom, przyniosły też naszym kajakarzom, niebezpieczeństwo silnych wiatrów, tzw. spadowych. Pojawiają się nagle, szybko osiągając bardzo dużą siłę i podnosząc wysoką falę na morzu.
- To była walka i olbrzymie emocje. Tomka rzuciło gdzieś poza nasz wzrok. Na szczęście po godzinie wszystko się uspokoiło i mogliśmy się odnaleźć - mówi Wojciech.
Innym razem przed sztormem (powyżej 6 st. Beauforta) ostrzegła ich załoga kutra ratowniczego. Zalegli więc na plaży, by przeczekać nawałnicę i ... nic. Woda pozostała jak lustro.
Zachodnie wybrzeże Korsyki jest skaliste, wysokie, klifowe. Toteż wyjście na brzeg możliwe jest tylko w zatokach - tam brzegi się obniżają, odsłaniając malownicze plaże lub ustronne porty. Wyspa ma charakter górski, najwyższe szczyty przekraczając 2 tys. m n.p.m.

Meta w Bonifacio
Rejs zakończyli w porcie Bonifacio na południu Korsyki. W kilwaterze (to ślad wodny pozostający za jednostką pływającą) pozostało 350 km.

Co ich ciągnie na morze?
- To zew przygody. Pragniemy czegoś, co daje więcej adrenaliny - otwarta i trudna do okiełznania przestrzeń, odkrywanie czegoś nowego, znajdującego się poza horyzontem. Poza tym w wyspach jest jakaś trudna do zdefiniowania magia - uzasadniają jednym słowem swe zauroczenie kajakarstwem morskim.

Wcześniejsze wyprawy
Ekipa uczestniczyła już w pięciu morskich wyprawach kajakowych. Na koncie ma opłynięcie Alandów, Bornholmu, Malty i Lofotów (tym razem bez Wojciecha Jazdona). Teraz doszło zachodnie wybrzeże Korsyki."

Autor: Marek Weckwerth

Źródło: www.pomorska.pl


W TYM SEZONIE POLECAMY
Rowery GravelRowery CubeRowery KrossRowery TrekkingoweRowery SzosoweRowery ElektryczneRowery Elektryczne CubeRowery Elektryczne HaibikeTrenażery roweroweNamioty Fjord NansenŚpiwory Fjord NansenKurtki The North FaceRolki RollerbladeRowery KellysRowery GiantPlecaki Jack WolfskinPlecaki The North FacePlecaki TurystyczneButy trekkingoweBielizna termoaktywnaNartyDeski SnowboardoweButy narciarskieNarty AtomicNarty SalomonNarty HeadKaski narciarskie
POPULARNE MODELE
• Cube Access   • Cube Aim   • Cube Nuroad   • Cube Cross   • Cube Nature   • Cube Reaction   • Haibike Sduro   • Felt Broam   • Rondo Ruut   • Kross Trans   • Kross Esker   • Kross Evado   • Giant Atx   • Giant Revolt   • Giant Liv   • Giant Talon   • Giant Roam   • Kellys Soot   • Atomic Redster   • Atomic Cloud   • Atomic Vantage   • Atomic Hawx   • Head Supershape   • Salomon X Max   • Salomon S/Max
Wersja Mobilna   |   Wersja PC
Copyright 2008-2026, OlimpiaSuperSport sp. z o.o. sp.j.
Bydgoszcz
Wszelkie prawa zastrzeżone